Gatunek: poradnik
Wydawca:
IPS, Tartak Wyrazów
Rok
wydania: 2011
Projekt
okładki: Anna Damasiewicz
Ilustracje
i zdjęcia: Paulina Dudzik
Redakcja:
Magdalena Romańska
Korekta:
Grażyna Nawrocka
ISBN
978-83-93081-55-4
Ilość
stron: 232
Format:
140x205 mm
Wrocławski
lekarz weterynarii, Jakub Gołąb, od wielu lat zajmuje się opieką
nad końmi. Nie dość, że prowadzi liczne warsztaty dotyczące
sposobów pielęgnacji tych niezwykłych zwierząt, to jeszcze w
górach posiada swoje ranczo, wraz z paddock paradise specjalnie dla
swoich koni. Swoje spostrzeżenia na temat kopyt koni zebrał w
publikacji „Kopyta doskonałe”, licząc na to, że
pomogą innym posiadaczom koni w dbaniu o ich kopyta.
Poradnik
ten jest zbiorem zasad, ale także porad, jak zająć się swoim
koniem i jego kopytami, które odpowiadają za jego sprawność
ruchową. Począwszy od ich budowy, przez pielęgnację, aż po
rehabilitację, autor stara się uzmysłowić czytelnikom i
posiadaczom koni, jak ważne jest, aby pozostawały nieokute.
Publikacje
tego typu mają za zadanie pomóc ludziom w lepszym traktowaniu
swoich koni. Jednakże co zrobić z tymi, którzy tej pomocy nie
chcą? Jak okazuje się na końcu pracy autora wielu ludzi odwraca
się plecami do problemu okutego konia, gdyż tak jest przede
wszystkim wygodniej dla nich, ale wynika to także z błędnego
rozumowania. Zdarza się, że najzwyczajniej w świecie nie zdają
sobie sprawy z tego ile problemów może z tego wynikać i choć
autor prezentuje konsekwencje okucia to najwyraźniej nie trafia tym
do swoich odbiorców, co jest najzwyczajniej w świecie przykre.
Jakub Gołąb stara się od podstaw wprowadzić nas w ten problem nie
rozpoczynając od razu od stwierdzeń typu „jesteście źli, że
tak krzywdzicie te biedne istoty”. Nikogo nie osądza, prezentuje
jedynie z różnych stron ten problem. Z początku przekazuje nam
najważniejsze informacje, które dotyczą budowy końskiego kopyta,
jednakże już wkrótce przekonamy się, że najistotniejszą
wiadomością w tym wszystkim jest fakt, że najważniejszą funkcją
kopyt jest ruchliwość zwierzęta. Jeżeli kopyta źle się czują,
zaburza to cały system ruchowy konia. Jednakże na złą ich
kondycję składa się wiele czynników. Jest to nie tylko okuwanie
konia, ale też zła dieta bogata w węglowodany, przejadanie się
konia, niedostosowane podłoże do kopyt, a nawet i warunki
atmosferyczne, które mogą wywoływać zapalenia strzałek. Autor
daje nam jednak nadzieję i możliwość odpokutowania za ten stan
rzeczy, który w dużej mierze spowodowany jest przez nas i
ignoranckiego podejścia do konia. Szkodliwa może być także
pielęgnacja kopyt, dlatego też w książce znajdziemy liczne porady
jak radzić sobie z ich struganiem i jakich narzędzi do tego używać-
wiadomo, tych najlepszych! Do pielęgnacji, ale też i rehabilitacji
stanów zapalnych tego narządu ruchu, zaleca stosowanie lekarstw, a
także i namaczania w specjalnie przygotowanych do tego bucikach-
tutaj także dowiemy się, jak je zrobić. Dowiemy się również z
jakich składników składać powinna się dieta konia, aby zapobiec
podobnym infekcjom. Innymi słowy, jest tutaj zawarte wszystko to co
jest nam niezbędne do poprawienia kondycji naszego konia, który już
może przejawiać objawy zaniedbania.
Choć
Jakub Gołąb stara się przybliżyć czytelnikowi ten problem, to
jednak wyrażenia przez niego stosowane są rzadko zrozumiałe dla
zwykłego człowieka. Nie mniej, nie jest to lektura dla szaraczków,
ale dla tych, którzy cokolwiek o koniach wiedzą, interesują się
nimi, a nawet posiadają przynajmniej jednego. Dla nich sformułowania
doktora trafią w samo sedno, dla innych pozostaną tylko średnio
zrozumiałym bełkotem. Nie oznacza to jednak, że jego styl jest
męczący, absolutnie! Po prostu stosuje typowe dla tej dziedziny
nazewnictwo, które nie koniecznie każdemu przypadnie do gustu.
Sporą
zaletą tego poradnika są przede wszystkim zdjęcia i ilustracje.
Wykonane przez Paulinę Dudzik bardzo dobrze odzwierciedlają to co
autor chce nam przekazać. Rzadko zdarzało się, aby jakiś rysunek
był niewyraźny, aczkolwiek ten dotyczący budowy układu
pokarmowego konia mógłby być lepiej opisany, gdyż literki
najnormalniej gubią się pomiędzy okrężnicami. Natomiast same
zdjęcia pozostają bez zarzutu. Wszystko na nich widać- choć
niekiedy nie wiemy, na co patrzyć. Na szczęście umieszczono je w
wersji kolorowej, co z pewnością z góry ustalono chcąc zapewnić
ich wyrazistość. To samo dotyczy fotografii na okładce, o której
nie trzeba zbyt wiele mówić, bo ona przemawia sama za siebie.
Niemałym zaskoczeniem jest sposób w jaki wykonano stronice książki.
Nie jest to typowa faktura jaką spotyka się w codziennych
lekturach.
Książka
„Kopyta doskonałe” ukazała się w wyniku
współpracy Wydawnictwa IPS z Wydawnictwem Tartak Wyrazów. W
zasadzie, niewiele można zarzucić tej pozycji. Ostatecznie, jest to
idealny poradnik dla tego kto go potrzebuje, to wiadome. Nie jest to
najprzyjemniejsza lektura w odbiorze, ponieważ krzywdy wyrządzane
koniom nie należą do najprzyjemniejszych, wobec czego ciężko jest
patrzeć na ich okaleczone kopyta. Pozostaje liczyć na to, że
zawarte w publikacji porady dotyczące odżywiania, pielęgnacji i
ciągłego ruchu konia, nie pozostaną bez odzewu i w końcu więcej
ludzi zacznie zmieniać swoje podejście.
Ocena: 6/6
Za
książkę dziękuję Wydawnictwu IPS i portalowi Sztukater, który
mi ją udostępnił.



Nie interesuję się specjalnie tymi zwierzętami, ale mogę polecić poradnik przyjaciółkom, któe są z tym tematem obeznane :)
OdpowiedzUsuńA ja od zawsze marzyłam o jeździe konnej. Moja przyjaciółka próbowała mnie w to wkręcić, ale zawsze coś stało na przeszkodzie. Książek o koniach pochłonęłam sporo - ot, z czystej ciekawości. A wielki plan jest taki, iż po maturze nauczę sie w końcu jeździć :)
OdpowiedzUsuńKsiążka z pewnością by mnie pochłonęła :)